Jak wyglądała służba polskich żołnierzy podczas misji w Iraku? Jakie sytuacje wymagały natychmiastowej reakcji i jak wydarzenia z misji wpływają na życie weteranów wiele lat po powrocie do kraju? W 17. odcinku podcastu „Pamiętnik Weterana” chor. Janusz Raczy opowiada o codzienności służby w Karbali, ataku terrorystycznym na polski posterunek, ciężkich obrażeniach, których doznał podczas zamachu, oraz o długiej drodze powrotu do sprawności.

Jak wyglądała służba polskich żołnierzy podczas misji w Iraku?

Codzienna służba na misji wojskowej to nie tylko działania prowadzone podczas bezpośredniego zagrożenia. To także patrole, zabezpieczanie obiektów, obserwacja otoczenia oraz współpraca z lokalnymi służbami. Żołnierze musieli pozostawać w stałej gotowości, ponieważ nawet pozornie spokojna sytuacja mogła w ciągu kilku sekund zmienić się w realne zagrożenie. O realiach misji w Iraku opowiada gość 17. odcinka podcastu „Pamiętnik Weterana”, chor. Janusz Raczy, który służył w składzie Polskiego Kontyngentu Wojskowego.

Atak na polski posterunek w Karbali

Jednym z najważniejszych wątków rozmowy jest atak na polski posterunek w Karbali, do którego doszło 29 lutego 2004 roku. Tego dnia polscy żołnierze wspierali iracką policję podczas zabezpieczania pielgrzymów zmierzających na obchody święta Aszura. Pozornie była to rutynowa służba, jednak sytuacja szybko przybrała dramatyczny obrót. W kierunku posterunku zbliżał się autobus przypominający pojazdy wykorzystywane przez pielgrzymów, dlatego początkowo nie wzbudzał szczególnych podejrzeń. Kiedy jednak kierowca nie zatrzymał się do kontroli i gwałtownie przyspieszył, żołnierze musieli błyskawicznie ocenić zagrożenie. W takich momentach nie ma czasu na długie analizy, ponieważ każda sekunda może decydować o życiu ludzi znajdujących się na posterunku.

Ciężkie obrażenia i wielomiesięczna rehabilitacja

Po ataku Janusz Raczy przez trzy tygodnie pozostawał nieprzytomny. Obudził się w szpitalu w Niemczech. Lekarze zdiagnozowali roztrzaskaną miednicę, dwa otwarte złamania nogi, połamane łopatki oraz poważne uszkodzenia nerwów. W kolejnych latach przeszedł około 40 operacji w specjalistycznej klinice w Ramstein oraz w szpitalach w Polsce. Jak podkreśla, musiał od nowa nauczyć się nie tylko chodzić, ale również funkcjonować po doświadczeniach wyniesionych z misji. „Zacząłem od pojedynczych kroków przy balkoniku, ale żołnierze są uparci. Zaciskałem zęby i ćwiczyłem. Po roku, opierając się na kulach, zszedłem z parteru po schodach” – wspomina. Dziś ma 100-procentowy uszczerbek na zdrowiu, jednak nie zrezygnował z aktywnego życia i kolejnych wyzwań.

Sport jako sposób na powrót do aktywności

W procesie rehabilitacji ważną rolę odegrał sport. Regularna aktywność fizyczna pozwoliła mu poprawiać sprawność, odzyskiwać pewność siebie oraz wyznaczać sobie kolejne cele. Zaangażowanie w sport sprawiło, że wielokrotnie reprezentował Polskę podczas międzynarodowych zawodów dla rannych i poszkodowanych żołnierzy, pokazując, że nawet po bardzo ciężkich urazach można kontynuować aktywne życie.

Posłuchaj 17. odcinka podcastu „Pamiętnik Weterana” na naszym kanale YouTube

Rozmowa z chor. Januszem Raczym to opowieść o służbie podczas misji w Iraku, odpowiedzialności związanej z wojskową codziennością oraz konsekwencjach wydarzeń, które mogą rozegrać się w zaledwie kilka sekund. To także historia o rehabilitacji, determinacji i odnajdywaniu się w nowej rzeczywistości po powrocie z misji. Posłuchaj 17. odcinka podcastu „Pamiętnik Weterana” i poznaj historię żołnierza, który przeżył atak na polski posterunek w Karbali, a później przez lata walczył o powrót do sprawności. 

Tags:

Categories